W kinach studyjnych w całej Polsce wyświetlany będzie specjalny spot poprzedzający projekcję filmu Agnieszki Holland Zielona granica. - Ten film pokazuje w sposób skrajnie niesprawiedliwy, nieuprawniony, krzywdzący funkcjonariuszy Straży Granicznej i wszystkich tych, którzy bronią polskiej granicy. To obrzydliwy paszkwil - mówił wiceszef MSWiA Błażej Poboży o obrazie Holland.
#obywateljones #mrjones #agnieszkahollandRecenzujemy film Agnieszki Holland "Obywatel Jones". Film zdobył Złote Lwy na festiwalu w Gdyni.Podoba ci się to, co
„W ciemności” to film bardzo emocjonalny i angażujący widza (takie zresztą od początku było założenie, o czym wprost mówiła na konferencji prasowej Agnieszka Holland). Bez cienia wstydu przyznam, że jedną trzecią projekcji miałem łzy w oczach, a pod koniec przestałem w ogóle się kontrolować pod natłokiem uczuć, które
Polski kandydat do Oscara trafi do kin dopiero w styczniu 2012 roku, jednak na specjalnych pokazach będzie można zobaczyć go już we wrześniu.
W warszawskim Multikinie Złote Tarasy, z udziałem prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, odbyła się uroczysta premiera najnowszego filmu Agnieszki Holland "W ciemności", który jest polskim kandydatem do Oscara. Historia lwowskiego kanalarza i złodziejaszka Leopolda Sochy - z wybitną rolą Roberta Więckiewicza - który przez 14
Miliony ludzi umierają z głodu, podczas gdy tony zboża sprzedawane są za granicę, by sfinansować proces industrializacji radzieckiego imperium. Po powrocie do Londynu, Jones pisze artykuł ukazujący horror, którego doświadczył. Publikacja jest wyciszana, a jej autentyczność podważana przez zachodnich dziennikarzy, pozostających
Reklama kinowa. "Zieloną granicę" Agnieszki Holland obejrzało w weekend 137 tys. widzów. Tegoroczny rekord polskiego fllmu. W pierwszy weekend od premiery film Agnieszki Holland “Zielona
"Zielona granica" Agnieszki Holland zebrała świetne recenzje po premierze na festiwalu w Wenecji.Zdobyła tam nawet nagrodę. Jednak w Polsce fabuła filmu, która związana jest z wydarzeniami na granicy z Białorusią, sprawiła, że prawica nie ustaje w brutalnych atakach na reżyserkę.
"W ciemności" Agnieszki Holland rozpoczęło walkę o najważniejszą z nagród. Już zbiera świetne recenzje krytyki - pisze Barbara Hollender
„W ciemności” Agnieszki Holland porusza ważny temat Holocaustu, jednak sam film ma niewiele do zaoferowania. Piotr Burakowski. AUTOR. 20.04.2013. 12:00. REKLAMA.
tGbgY. Prezydent Bronisław Komorowski z małżonką wzięli udział w uroczystej premierze najnowszego filmu Agnieszki Holland, "W ciemności", zorganizowanej we wtorek w Warszawie. Dzieło zebrało entuzjastyczne opinie. Na widowni zasiedli też reżyserka filmu Agnieszka Holland, minister kultury Bogdan Zdrojewski, metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz i reżyser Andrzej Wajda. - Agnieszce Holland należą się wielkie brawa i wyrazy uznania - powiedział po projekcji Bogdan Zdrojewski. Jak ocenił minister, zespół artystów, który pracował nad filmem "W ciemności" zasłużył na Oscara. - To przejmujący obraz, który przenosi nas w obszar czasu strasznego. Aż trudno uwierzyć, że scenariusz jest oparty na faktach. Postaci w filmie zagrane są, według mojej oceny, fenomenalnie - niezwykle wiarygodnie, w sposób przejmujący - uznał Zdrojewski. - Wzruszający, wstrząsający, świetny - tak film "W ciemności" określił z kolei kardynał Kazimierz Nycz. Co sądzą filmowcy? Andrzej Wajda powiedział dziennikarzom po pokazie, że "to bardzo poruszający film, aktorzy pięknie grają, a Robert Więckiewicz jest ponad wszelkie pochwały". - Cieszę się, że polskie kino wraca do takich tematów, bo to jest cały czas nasz obowiązek - podkreślił Wajda. - To ważny film dla naszej kinematografii i także dla mnie - mówił o obrazie Agnieszki Holland. Jak ocenił, Holland prześcignęła jego samego w doskonałości pokazania kanałów w filmie. - Jestem pod wrażeniem - powiedział po premierze "W ciemności" reżyser Krzysztof Zanussi. - To film, który porusza, jest bardzo piękny i przerażający. Nie ogląda się go dla czczej przyjemności, ale dla głębszego wzruszenia. To opowieść o ludziach w sytuacji ekstremalnej. Teraz, kilkadziesiąt lat później, nie wyobrażamy sobie, jak sami postępowalibyśmy w tak skrajnych sytuacjach, tymczasem one zawsze mogą się przydarzyć - powiedział reżyser. Zanussi chwalił filmową kreację Więckiewicza. - To świetny aktor i wspaniale zagrał tę rolę - uważa Zanussi. Janusz Zaorski nazwał obraz Holland "filmem klasy światowej". - Jako reżyser szukałem czegoś, co można by w nim polepszyć, poprawić. I nie wydaje mi się, by coś takiego dało się znaleźć - ocenił Zaorski. Jak powiedział dziennikarzom, wielkie wrażenie zrobiła na nim "klaustrofobiczna atmosfera, która na początku filmu jest leciutko zaznaczona, a później konsekwentnie narasta". - Ważne, by jak najwięcej ludzi zobaczyło ten film w Polsce i na świecie - podkreślił Zaorski. Według scenografa Allana Starskiego, "W ciemności" to "film świetny". "Jestem pod takim wrażeniem, że trudno mi spokojnie o tym mówić. Chciałbym, żeby ten film miał dużą publiczność, ponieważ to bardzo ważny obraz" - powiedział Starski. Trudna historia "W ciemności" (tytuł angielski: "In Darkness"), koprodukcja polsko-niemiecko-kanadyjska, to oparta na faktach historia Polaka Leopolda Sochy (w tej roli Robert Więckiewicz), który podczas II wojny światowej z drobnego oszusta przeobraził się w bohatera. Mężczyzna postanowił ukryć w kanałach, na okres wielu miesięcy, grupę Żydów z lwowskiego getta. Początkowo za swoją pomoc żądał zapłaty. Później jednak - gdy tragiczny los tych ludzi poruszył jego serce - postanowił pomagać Żydom bezinteresownie. Ryzykował przy tym życiem własnym i swojej rodziny. Oprócz Więckiewicza, w obsadzie są Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Benno Furmann i Marcin Bosak. Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska. Scenariusz filmu "W ciemności", napisany przez Davida F. Shamoona, był inspirowany książką Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holokaustu", która w 1990 r. ukazała się w USA. Dla książki tej inspirację stanowił z kolei pamiętnik Ignacego Chigera, ojca Krysi Chiger, jednej z bohaterek filmu. Ocalała z Holokaustu Krystyna Chiger jako kilkulatka przez 14 miesięcy ukrywała się razem z rodziną w kanałach lwowskich. Pomógł im Leopold Socha. Historię tę Chiger opisała po latach w swojej książce "Dziewczynka w zielonym sweterku". Film "W ciemności" jest polskim kandydatem do Oscara 2012 w kategorii obraz nieanglojęzyczny. Na ekrany kin w całej Polsce obraz trafi w czwartek 5 stycznia.
– Nasza kampania oscarowa jest inna od wszystkich, jakie dotąd prowadziliśmy – mówi Izabela Kiszka, kierownik działu współpracy międzynarodowej w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej. – Pierwszy raz robimy ją we współpracy z silnym dystrybutorem amerykańskim. Zobacz fotosy z filmu Szczegóły kampanii tego filmu opowiadającego o lwowskim kanalarzu, który w czasie II wojny światowej uratował grupę Żydów, ustalono już we wrześniu z szefem Sony Pic- tures Classics. Przedstawiciele Sony zadecydowali, że film "W ciemności", który wejdzie na amerykańskie ekrany w lutym, już w grudniu trafił na tydzień do kina w Los Angeles. Dzięki temu recenzje zamieściły wszystkie najważniejsze pisma amerykańskie. "Solidny dramat Holland ma w sobie więcej ironii i jest znacznie bardziej złożony od większości dotychczas pokazywanych filmów na temat Holokaustu" – pisał dziennikarz "The Hollywood Reporter". W "Screen Daily" wychwalano "W ciemności" jako najlepszy film Agnieszki Holland od czasu "Europa, Europa". Obszerny tekst z wypowiedziami Holland, scenarzysty Davida Shamoona, odtwórcy roli Sochy Roberta Więckiewicza i Krystyny Chiger ukazał się na początku grudnia w "New York Times". Entuzjastyczną recenzję napisał jeden z najbardziej szanowanych za oceanem krytyków – Kenneth Turan z "Los Angeles Times". Podkreślał w niej niejednoznaczność postaci bohaterów: "Holland jest na tyle uczciwa, że pokazuje niechęć i konflikty, jakie już wcześniej były pomiędzy Żydami, a zostały wyostrzone w strasznych warunkach w kanałach. To, że w tym nieludzkim świecie ocalało kruche człowieczeństwo, niemal graniczy z cudem". Turan chwalił trudną, podjętą wbrew scenarzyście i producentom, decyzję Agnieszki Holland, by bohaterowie "W ciemności" mówili w różnych językach – po polsku, ukraińsku, w jidysz, po niemiecku. Wszyscy recenzenci zgodnie wychwalali też zdjęcia Jolanty Dylewskiej i kreację Roberta Więckiewicza. Szum wokół filmu nie przekonał wprawdzie dziennikarzy zagranicznych przyznających Złote Globy, ale może odegrać pozytywną rolę w kampanii oscarowej. Towarzyszą mu reklamy w pismach branżowych. Działania promocyjne są starannie przygotowane. Sony, polski koproducent studio Zebra i PISF współpracują z hollywoodzką agencją Block-Korenbrot. "W ciemności" ma też dobrego agenta sprzedaży – firmę Beta Cinema z Niemiec. Po festiwalach w Telluride i Toronto film gościł już w Mar del Plata, Sztokholmie i Valladolid. Miał pokaz w Parlamencie Europejskim w Brukseli, wkrótce trafi do Stambułu. Koszty kampanii w znacznej mierze pokrywa Sony Pictures Classics. PISF dał na promocję filmu 150 tys. zł. Jeśli "W ciemności" dostanie nominację, ta kwota się zwiększy. Polska strona jest zobowiązana do pokrycia kosztów pobytu w USA rodzimej delegacji i wydania przyjęcia promocyjnego. Ogłoszenie nominacji oscarowych nastąpi 24 stycznia, tydzień wcześniej Akademia poda skróconą listę, z której wyłonieni zostaną nominowani. Konkurenci Agnieszki Holland O Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego ubiegają się 63 filmy. Każdy kraj ma prawo zgłosić jeden tytuł. Kto więc będzie największym konkurentem "W ciemności"? Gusty akademików są nieprzewidywalne, ale pewniakiem wydaje się irańskie "Rozstanie" Asghara Farhadiego – nagrodzona berlińskim Złotym Niedźwiedziem opowieść o współczesnym Iranie, rozpadzie związku i drobnych kłamstwach, które powodują lawinę manipulacji. Prasa amerykańska promuje niemiecką "Pinę" Wima Wendesa – nakręcony w 3D dokument o Pinie Bausch. Wśród faworytów wymienia się też "Kwiaty wojny" Chińczyka Zhanga Yimou z Christianem Bale'em w jednej z głównych ról. Wśród zgłoszonych tytułów nie ma za to ani głośnego "Chłopca na rowerze" braci Dardenne, ani "Skóry, w której żyję" Pedro Almodovara. bh
fot. Robert Pałka / Fotos-Art, prod. Studio Filmowe Zebra Katolik… grzesznik... drobny złodziejaszek… Leopold Socha, Polak ze Lwowa - przez ponad rok pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Za pieniądze. Jednak to, co wydawało się okazją do zarobku, doprowadziło do powstania głębokiej więzi emocjonalnej pomiędzy Sochą a uciekinierami, ewoluując w heroiczną walkę o ich życie. Prawdziwą historię Leopolda Sochy i uratowanych przez niego Żydów opowiada przejmujący film Agnieszki Holland „W ciemności” - polski kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, z wybitną rolą Roberta Więckiewicza i międzynarodową obsadą ( nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem MFF w Berlinie Maria Schrader, Benno Fürmann, Agnieszka Grochowska, Kinga Preis, Herbert Knaup, Krzysztof Skonieczny, Marcin Bosak, Julia Kijowska, Michał Żurawski). Autorem zdjęć jest Jolanta Dylewska, nagrodzona grand prix Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage 2011 – Złotą Żabą. Poruszający obraz autorki „Tajemniczego ogrodu” i nominowanego do Oscara dzieła „Europa, Europa” został wyprodukowany przez Studio Filmowe Zebra (w koprodukcji z Niemcami oraz Kanadą) oraz znalazł się w ofercie dystrybucyjnej renomowanej amerykańskiej firmy Sony Pictures Classics, która ma w swoim dorobku 116 nominacji do Oscara i 27 statuetek. Scenariusz filmu powstał na podstawie książki Roberta Marshalla „W kanałach Lwowa”. Inspiracją do niej były wspomnienia jednej z ocalonych – Krystyny Chiger, opisane w książce „Dziewczynka w zielonym sweterku". „Chciałabym, aby ten film był bliski bohaterom, rzeczowy i uczciwy emocjonalnie. Z kamerą podążającą za postaciami przez niekończące się kanały. Ciemność musi pozostać ciemnością a widzowie muszą czuć, że są tam razem z bohaterami.” Agnieszka HollandZobacz zwiastun filmu:Agnieszka Holland o filmie: Ostatnie lata przyniosły wiele nowych filmów i książek odnoszących sie do okresu Holokaustu... Ktoś mógłby zapytać, czy już wszystko na ten temat zostało powiedziane? Moim zdaniem największa zagadka pozostaje wciąż nierozwiązana. Jak ta zbrodnia (której echa są nadal w świecie widoczne, poczynając od Ruandy, a kończąc na Bośni) w ogóle była możliwa? Gdzie w tym wszystkim był Człowiek? Gdzie był Bóg? Czy te wydarzenia i działania są wyjątkiem w ludzkiej historii, czy może ujawniają głębszą, mroczną prawdę o naszej naturze? Ci, których dręczą te pytania, będą wciąż wracać do zgłębiania tego granicznego dla ludzkości doświadczenia. Shoah jest zresztą wciąż „atrakcyjnym” tematem. Historie ocalonych cechuje niesamowita różnorodność ludzkich losów, bogactwo dramatów, przygód i emocji . Odbijają sie w nich najtrudniejsze ludzkie i moralne wybory, to co w ludziach najgorsze ale i najszlachetniejsze.. Jedna z tych historii opowiada losy Leopolda Sochy i grupy Żydów z lwowskiego getta, którą ukrywał w miejskich kanałach. Główny bohater to postać niejednoznaczna: bo i kochający ojciec rodziny, i drobny złodziejaszek, z jednej strony naiwnie religijny, z drugiej niemoralny cwaniaczek – Zwykły, przeciętny człowiek, czasem dobry, czasem zły. Ale sytuacja, w której sie znalazł jest niezwykła.. W trakcie tej historii Socha dorasta do człowieczeństwa. Jego przemiana nie jest prosta, ani też sentymentalna. I może dlatego właśnie jest dla nas fascynująca, dlatego możemy przejść tę drogę razem z nim. Grupa Żydów, którą ratuje, też nie składa się z samych aniołów. Strach, straszne warunki, w których przyszło im egzystować, słabość i wielkość, miłość i egoizm, czynią z nich skomplikowaną, a czasami nawet trudną do zniesienia grupę. Są żywi, prawdziwi, totalnie ludzcy. Mają prawo do przeżycia i walczą o to prawo w każdej sekundzie. Dla mnie są bardziej przejmujący niż wyidealizowane plakatowe ofiary. Ze względu właśnie na skomplikowanie, na ludzki wymiar postaci, od razu zafascynowałam sie ta historią; zobaczyłam w niej prawdziwy potencjał na film, na zabranie widzów w podróż, jakiej jeszcze nie znają. Największym i najbardziej ekscytującym wyzwaniem dla mnie, jako filmowca, była ciemność. Oni żyją w ciemności, smrodzie, wilgoci i izolacji przez ponad rok. Wiedzieliśmy, że żeby to przedstawić, musimy zbadać ten podziemny świat w sposób szczególny - realistyczny, ludzki i intymny. Chcieliśmy, by publiczność prawdziwie i zmysłowo poczuła, że jest tam z nimi. Dynamika filmu jest zbudowana na współistnieniu i starciu dwóch światów: ciemności i światła, kanałów i miasta, Sochy i Żydów. To starcie buduje prawdziwe napięcie, które – mam nadzieje – udało nam sie wyrazić. Prasa zagraniczna o filmie: „Odważny, epicki film, daleki od konwencjonalnej rozrywki. Napięcie, które twórcy potrafią wykrzesać z prawdziwej historii, jest jednocześnie mordercze i inspirujące. Główny bohater (perfekcyjna kreacja Roberta Więckiewicza) przypomina Oskara Schindlera, a jego historia – wyjątkowa i wybitnie dramatyczna – obrazuje przemianę zatwardziałego antysemity w anioła stróża”.Joe Morgenstern, Wall Street Journal „Najlepszy film Agnieszki Holland od czasu „Europa, Europa” […]. Uczciwy, bezbłędny, wybornie zrealizowany obraz stanowi powrót do formy reżyserki, której anglojęzyczne filmy nigdy nie dorównywały siłą jej europejskiemu dorobkowi […]. Holland znakomicie odtwarza scenerię kanałów, zarówno w scenografii jak i w oświetleniu, a jednocześnie mistrzowsko buduje dramaturgię w miejscu spowitym mrokiem”.Mike Goodridge, Screen Daily „W tym dramacie jest więcej ironii i warstw znaczeniowych niż w innych obrazach o podobnej tematyce […]. Holland i operatorka Joanna Dylewska z sukcesem kreują duszny, przerażający podziemny świat, w którym wszystko może trwać wiecznie lub lec w gruzach w każdej sekundzie. Niektóre fragmenty, zwłaszcza gdy dzieci gubią się w labiryncie tuneli i w trakcie nagłej powodzi po ulewie, wywołują niezwykłe napięcie, ale Holland opiera się pokusie podkręcania suspensu za wszelką cenę. […] Kluczowy dylemat i niuanse przemiany Sochy z oportunisty w jednoosobową grupę wsparcia są wiarygodne, w czym niemałą zasługę ma genialna kreacja Więckiewicza.”Todd McCarthy, The Hollywood Reporter „Przyprawiająca o gęsią skórkę sceneria sprawia, że „W ciemności” ma więcej wspólnego ze współczesnymi horrorami niż z dotychczasowymi filmami o Holokauście i jest to najwyraźniej dokładnie przemyślana koncepcja Holland. Sam film wydaje się niemal odpowiedzią na „Listę Schindlera” Stevena Spielberga i jest daleki od czarno-białych podziałów na zło i heroizm[…]. Zaskakującym elementem strategii Holland jest unikanie portretowania Żydów jedynie jako budzących litość ofiar.”Peter Debruge, Variety „Ceniona polska reżyserka Agnieszka Holland ukazuje w swoim fantastycznie nakręconym, emocjonalnie zagranym i znakomicie napisanym filmie prawdziwą historię katolika, który uratował grupę Żydów ukrywających się w trakcie okupacji w kanałach. „W ciemności” jest wstrząsające, czasami aż bolesne, ale też niezwykle poruszające. Nie można tego filmu przegapić… Ważna historia, opowiedziana z głębokim przekonaniem i bezkompromisowo ukazująca, do czego zdolni są ludzie w obliczu wojny.”Rex Reed, New York Observer „Pełen napięcia, przerażający, a chwilami do głębi poruszający… Wizualny kontrast między dwoma światami – nad ziemią i w kanałach – ukazano pięknie i sugestywnie, przez co „W ciemności” nabiera cech baśni. Ucisk i wolność oraz pochwała siły woli w obliczu opresji to tematy, które Holland zgłębiała już w „Tajemniczym ogrodzie”, „Placu Waszyngtona” i swoim poprzednim dramacie wojennym „Europa, Europa”… Wzruszający, ciepły i dramaturgicznie spełniony’.O. Scott, New York TimesObsada filmu: Obok Roberta Więckiewicza w filmie znalazła się międzynarodowa obsada - nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem MFF w Berlinie Maria Schrader, Benno Furmann, Agnieszka Grochowska, Kinga Preis, Herbert Knaup, Krzysztof Skonieczny, Marcin Bosak, Julia Kijowska, Michał Żurawski."W ciemności", Reżyseria: Agnieszka Holland, Scenariusz: DAVID F. SHAMOON na podstawie/na motywach powieści „W kanałach Lwowa” Roberta Marshalla, Produkcja: Polska/Niemcy/Kanada, Czas trwania: 145 min., Premiera: 5 stycznia 2012
Film W ciemności Agnieszki Holland przed kilkoma dniami został nominowany do Oscara w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny”. Czy ma szansę wygrać, trudno mi wyrokować, bo pozostałych obrazów pretendujących do tego tytułu (czyli: Heavy Shulayim, Monsieur Lazhar, Rozstanie, Rundskop) nie widziałem. Po kilku dniach prób, spowodowanych przepełnieniem sal kinowych szkolnymi wycieczkami, udało mi się za to wreszcie obejrzeć W ciemności. I powiem Wam, że to dobry film jest. Oczywiście nie da się go rozpatrywać pod kątem „jak dobrze się bawiłem na seansie”. To inny rodzaj kina. Tutaj nie wyłącza się myślenia. Wręcz przeciwnie, myślenie pomaga w obserwowaniu i interpretowaniu zachowań bohaterów. A te zostały przedstawione z należytym przekonaniem i dbałością o detale. Uświadczymy tu całą gamę emocji, od rzadkich chwil radości, przez gorycz i zwątpienie, po strach i rozpacz. Wszystko to co towarzyszyło prześladowaniom podczas II wojny światowej. Co ważne, zostało to dobrze zagrane. Owszem, nie jestem zadowolony gdy widzę Roberta Więckiewicza w dwóch na trzech nowych polskich filmach, ale zdecydowanie warto było zobaczyć co pokazał W ciemności. Leopolda Sochę trudno zaliczyć do kryształowych postaci. Drobny cwaniaczek, który czerpał korzyści majątkowe na niedoli innych gdzieś po drodze zmienił swoje oblicze. Bardzo ważne, że przemiana głównego bohatera była szczera, ciężko było dopatrzeć się w niej fałszu, czy pewnego rodzaju hollywoodzkiego kiczu. Inni poszli mu w sukurs. Kinga Preis, Agnieszka Grochowska, Benno Fürmann, Krzysztof Skonieczny (wyglądający jak JCVD) i pozostali zrobili dobrą robotę. Cieszy dbałość o zachowanie gwary lwowskiej, pojawiają się także dialogi w językach niemieckim i jidysz. To skutecznie pomaga „wczuć się” w tamte realia. Lekko drżąca momentami kamera może być środkiem artystycznym, mającym na celu ukazanie panującego chaosu, targania emocjami. W najnowszym dziele Agnieszki Holland nie brakuje momentów nazwijmy to „dla dojrzałego widza”. Zaraz na początku i co jakiś czas po drodze. Jest trochę seksu, sceny przemocy i jeszcze więcej, ale nie będę zdradzał w obawie o spoilery. Nie powiem, żeby zjeżył mi się włos na głowie, ale pewne wydarzenia na ekranie zdecydowanie są w stanie poruszyć niemały krąg odbiorców. Generalizując można pokusić się o stwierdzenie, że kondycja polskiego kina nie jest najlepsza. Czy W ciemności będzie światełkiem w tunelu? Będziemy mądrzejsi za jakiś czas. Dla mnie film Agnieszki Holland jest lepszy od Katynia Andrzeja Wajdy, który moim zdaniem był gdzieniegdzie zbyt poprawny politycznie. Warto docenić In darkness (jak powiedziano by po amerykańsku) za walkę ze stereotypem Polaka-antysemity, który wciąż funkcjonuje w pewnych miejscach na świecie. Zobaczymy, czy to pomoże czy też zaszkodzi temu filmowi podczas przyznawania nagród na zaplanowanej na 26 lutego gali rozdania Oscarów. Pozostaje nam trzymać kciuki. A nuż się uda? Cayack27 stycznia 2012 - 23:15